Dobór cieni Too Faced nie musi kończyć się zakupem dużej palety, której połowy kolorów nigdy nie użyjesz. W ofercie marki znajdziesz zarówno rozbudowane zestawy nude, jak i mini palety, kremowe cienie w sztyfcie oraz mocno błyszczące formuły na wieczór. Poniżej porównuję najciekawsze warianty, podpowiadam, komu pasują i pokazuję, jak poprawić ich trwałość na powiece.
Najważniejsze informacje przed zakupem cieni Too Faced
- Najbardziej uniwersalna jest paleta Born This Way The Natural Nudes z 16 odcieniami.
- Mini paleta Warm Ember Nudes sprawdzi się, gdy zależy Ci na mniejszym formacie i ciepłej kolorystyce.
- Cienie w sztyfcie Quickie Queen są wygodne do szybkiego makijażu, ale najlepiej utrwalać je cieniem pudrowym.
- Cena produktów wynosi orientacyjnie od 129 zł za cień w sztyfcie do około 279 zł za dużą paletę.
- Baza pod cienie ma znaczenie przy tłustej lub opadającej powiece, szczególnie przy metalicznych wykończeniach.
Co wyróżnia cienie Too Faced na tle innych marek
Too Faced od lat buduje rozpoznawalność wokół kobiecych opakowań, słodkich nazw i ciepłych, łatwych do noszenia kolorów. Za dekoracyjną formą idzie jednak całkiem praktyczna oferta, w której dominują neutralne maty, brązy, róże i metaliczne akcenty. To produkty kierowane przede wszystkim do osób, które chcą stworzyć zarówno delikatny makijaż dzienny, jak i mocniejsze oko bez kupowania kilku różnych palet.Największą zaletą jest spójność kolorystyczna zestawów. Odcienie zwykle da się łączyć bez długiego zastanawiania, a przejścia między jasnym beżem, brązem i połyskiem są dość intuicyjne. Z mojego punktu widzenia to ważniejsze niż sama liczba kolorów, bo dobra paleta powinna ułatwiać makijaż, a nie zmuszać do ciągłego szukania właściwego połączenia.
Nie wszystkie formuły zachowują się jednak tak samo. Maty zazwyczaj dają większą kontrolę i można je stopniowo dokładać, natomiast błyszczące odcienie często pokazują pełnię koloru dopiero przy aplikacji palcem albo wilgotnym pędzlem. To normalne przy metalicznych i brokatowych cieniach, ale warto wiedzieć o tym przed zakupem.
Najciekawsze palety i ich praktyczne zastosowanie
W polskiej sprzedaży najbardziej wyrazistą propozycją pozostaje Born This Way The Natural Nudes. Paleta zawiera 16 odcieni o różnych wykończeniach, w tym matowym, metalicznym, połyskującym i brokatowym. Jej cena wynosi około 279 zł, więc jest to zakup premium, który ma sens głównie wtedy, gdy regularnie wykonujesz makijaż oczu.
Born This Way The Natural Nudes
To dobry wybór dla osoby, która chce mieć jeden zestaw do większości okazji. Jasne odcienie przydają się do rozświetlenia wewnętrznego kącika i łuku brwiowego, średnie brązy budują załamanie powieki, a głębsze kolory pozwalają zagęścić linię rzęs. Najlepiej wypada jako paleta codzienna z możliwością wieczorowego podkręcenia.
Kolorystyka jest neutralna, choć znalazły się w niej także cieplejsze tony. Dzięki temu paleta pasuje do wielu typów urody, ale osoby szukające intensywnych zieleni, fioletów czy niebieskości mogą poczuć niedosyt. W praktyce nie traktowałabym jej jako zestawu do kolorowych eksperymentów, tylko jako dopracowaną bazę do makijażu nude.
Przeczytaj również: Jak myć pędzle do makijażu, by służyły dłużej?
Born This Way Warm Ember Nudes
Mini paleta Warm Ember Nudes kosztuje około 155 zł i skupia się na cieplejszych, bardziej otulających odcieniach. Brązy, miedzie i tony przypominające karmel dobrze wyglądają przy brązowych, piwnych i zielonych tęczówkach, ponieważ podbijają ich złote refleksy.
Mały format jest wygodniejszy w podróży i ogranicza ryzyko kupienia zbyt dużej liczby podobnych kolorów. Trzeba jednak zaakceptować mniejszą wszechstronność. Jeśli lubisz chłodne taupe, szarości albo bardzo jasne maty, ten wariant może nie dać Ci wystarczającego zakresu do blendowania.
Orientacyjne różnice między najpopularniejszymi opcjami wyglądają następująco:
| Produkt | Liczba lub forma | Wykończenie | Orientacyjna cena | Dla kogo |
|---|---|---|---|---|
| Born This Way The Natural Nudes | 16 cieni | Maty, metaliki, połysk, brokat | około 279 zł | Do makijażu dziennego i wieczorowego |
| Warm Ember Nudes | Mini paleta | Ciepłe neutralne odcienie | około 155 zł | Do podróży i szybkiego makijażu |
| Quickie Queen | Cień w sztyfcie, 1,5 g | Kremowy połysk | około 129 zł | Do ekspresowego makijażu |
| Disco Crush | Cień do powiek i twarzy | Intensywny blask i brokat | około 159 zł | Na wieczór, imprezę i efekt glow |
Paleta czy pojedynczy cień w sztyfcie
Duża paleta daje więcej możliwości, ale wymaga miejsca i pewnej wprawy. Cień w sztyfcie Quickie Queen kosztuje około 129 zł i jest rozwiązaniem dla osób, które chcą rozetrzeć kolor na powiece w kilka minut. Kremowa konsystencja pozwala na szybką aplikację bez kompletowania kilku pędzli.
Najlepiej nakładać go cienką warstwą i od razu rozcierać, zanim formuła zastygnie. Przy suchej powiece można zostawić go bez dodatkowego cienia, natomiast na powiece tłustej lepiej delikatnie przypudrować załamanie. Opinie użytkowniczek są na ogół bardzo dobre, choć przy mocno brokatowych odcieniach pojawia się praktyczny problem z osypywaniem się drobinek.
Disco Crush to z kolei produkt dla osób, które lubią mocniejszy efekt. Można użyć go na powiekach, a wybrane warianty także jako błyszczący akcent na twarzy. Nie daje subtelnego satynowego wykończenia, dlatego przy makijażu biurowym łatwo z nim przesadzić. Nakładany punktowo na środek powieki wygląda znacznie bardziej elegancko niż rozprowadzony na całej jej powierzchni.
Moja praktyczna zasada jest prosta. Jeśli dopiero budujesz kosmetyczkę, wybierz małą paletę albo jeden neutralny cień w sztyfcie. Duży zestaw ma sens wtedy, gdy rzeczywiście korzystasz z kilku wykończeń i lubisz zmieniać makijaż, a nie tylko dlatego, że opakowanie wygląda efektownie.
Jak nakładać te produkty, żeby makijaż był trwały
Nawet najlepszy cień może zebrać się w załamaniu, jeśli powieka jest tłusta albo nałożono na nią zbyt dużo kremu. Przed makijażem odczekaj kilka minut po pielęgnacji i usuń nadmiar produktu cienką warstwą pudru. Przy problematycznej powiece pomocna będzie baza Too Faced Shadow Insurance, która ma zwiększać przyczepność pigmentu i ograniczać rolowanie.
Przy palecie warto pracować w następującej kolejności:
- Nałóż cienką warstwę bazy lub korektora i utrwal ją minimalną ilością pudru.
- Jasnym matem wyrównaj powiekę, a średnim odcieniem zaznacz załamanie.
- Ciemniejszy brąz dołóż przy linii rzęs, zamiast od razu nakładać go wysoko.
- Metaliczny cień wklep palcem na środek powieki, aby uzyskać mocniejszy połysk.
- Granice rozetrzyj czystym, miękkim pędzlem bez dokładania dużej ilości produktu.
Najczęstszy błąd polega na nabieraniu zbyt dużej ilości matowego cienia od razu. Lepiej dołożyć kolor w dwóch lub trzech cienkich warstwach, bo stopniowanie pigmentu daje czystsze przejścia i ułatwia korektę. W przypadku błyszczących cieni warto najpierw wykonać makijaż oczu, a dopiero później nałożyć podkład, szczególnie gdy produkt mocno się osypuje.
Jeżeli używasz cienia w sztyfcie, nie przeciągaj nim wielokrotnie po tej samej części powieki. Jedna cienka warstwa zwykle wygląda świeżej niż gruba, kremowa plama, która po kilku godzinach może zacząć się marszczyć. Na opadającej powiece nakładaj kolor przy otwartym oku, żeby ocenić, czy nie chowa się całkowicie w załamaniu.Na co uważać przed zakupem
Najważniejsze ograniczenie produktów Too Faced to cena. Przy kwocie około 279 zł za dużą paletę trzeba ocenić, ile odcieni faktycznie wykorzystasz. Jeżeli na co dzień nosisz jeden beż i jeden brąz, ekonomiczniej może wypaść pojedynczy cień lub mini paleta.
Drugą kwestią są oczekiwania wobec trwałości. Baza pomaga, ale nie rozwiąże każdego problemu z tłustą powieką, łzawieniem oczu czy bardzo wysoką temperaturą. Trwałość zależy także od pielęgnacji, rodzaju skóry, grubości warstwy i tego, czy cień został dobrze roztarty.
Przy zakupie w internecie sprawdź zdjęcia odcieni w kilku ujęciach, ponieważ metaliczne kolory mogą wyglądać inaczej w sztucznym świetle. Zwróć też uwagę na datę zakupu i sposób przechowywania. Paletę trzymaj z dala od wilgoci i wysokiej temperatury, a pędzle regularnie myj, aby nie przenosić sebum do prasowanych cieni.
Osoby z wrażliwymi oczami powinny przejrzeć pełny skład konkretnego wariantu i wykonać próbę na małym obszarze skóry. Szczególnej ostrożności wymagają brokatowe formuły, których drobinki nie powinny trafiać bezpośrednio do oka. Jeśli pojawi się pieczenie, łzawienie albo zaczerwienienie, produkt trzeba zmyć i odstawić.Najrozsądniejszy wybór zależy od Twojego makijażu
Do codziennego makijażu i większej liczby stylizacji wybrałabym Born This Way The Natural Nudes. To najbardziej kompletna opcja, ale jej zakup opłaca się dopiero wtedy, gdy wykorzystasz zarówno maty, jak i połyskujące odcienie.
Warm Ember Nudes będzie lepsza dla miłośniczek ciepłych brązów, a Quickie Queen dla osób, które cenią szybkość i prostą aplikację. Disco Crush traktowałabym jako dodatek do kosmetyczki, nie jako jedyny cień, ponieważ jego mocny blask najlepiej wygląda w konkretnych sytuacjach.
Ostatecznie liczy się nie liczba kolorów, lecz dopasowanie formuły do powieki i własnych nawyków. Dobrze dobrany produkt Too Faced może znacznie ułatwić makijaż, ale nawet najbardziej efektowne opakowanie nie zastąpi koloru, którego naprawdę będziesz używać.