laura mercier Tag

Złota piątka pudrów sypkich

pracownia 4

 

Po serii ulubionych podkładów długotrwałych i korektorów (to pierwsze zestawienie także doczeka się kontynuacji), przyszedł czas na serię najlepszych pudrów sypkich służących do utrwalenia makijażu i wygładzenia cery. Na palcach jednej ręki mogę policzyć używane w mojej pracy pudry prasowane. Zdecydowanie częściej polegam na pudrach sypkich. Mają dużą pojemność, wiele zastosowań i poręczne opakowania. Rekordzista zawiera aż 66 gramów pudru, tak więc starcza na bardzo długo. Przy wyborze kieruję się przede wszystkim uniwersalnością tego kosmetyku, dlatego najczęściej na toaletce goszczą pudry transparentne ewentualnie pół-transparentne gdyż ich kolor dopasowuje się do skóry i nie zmienia tonu podkładu. To stanowczo ułatwia pracę z pudrem i przydaje się na wszelkich wyjazdach.

Niszowe marki w Polsce. Gdzie kupować?

tłoDawno mnie tu nie było. Powodów było kilka, a najważniejszy to mój synek. Przy takim małym brzdącu niewiele jest czasu na własne sprawy, a co dopiero na pisanie bloga. Energią Mikołaj mógłby obdzielić spokojnie kilka dorosłych osób. Taka długa przerwa ma też dobre strony – nazbierało się tematów do przedstawienia na tym blogu. W trakcie zwykłych, prozaicznych czynności miałam przy sobie zawsze kartkę by spisać to, co aktualnie przychodzi do głowy. Dzięki temu ta strona nie umrze śmiercią naturalną. To niewiarygodne jak ten czas leci! Ostatni raz byłam tu w listopadzie tego roku.

Niszowe marki w Polsce. Gdzie kupować?

tłoDawno mnie tu nie było. Powodów było kilka, a najważniejszy to mój synek. Przy takim małym brzdącu niewiele jest czasu na własne sprawy, a co dopiero na pisanie bloga. Energią Mikołaj mógłby obdzielić spokojnie kilka dorosłych osób. Taka długa przerwa ma też dobre strony – nazbierało się tematów do przedstawienia na tym blogu. W trakcie zwykłych, prozaicznych czynności miałam przy sobie zawsze kartkę by spisać to, co aktualnie przychodzi do głowy. Dzięki temu ta strona nie umrze śmiercią naturalną. To niewiarygodne jak ten czas leci! Ostatni raz byłam tu w listopadzie tego roku.