makijaż Tag

Budując swoją kosmetyczkę – na czym zaoszczędzić, a na co warto wydać więcej?

Powinnam przestać pisać na Facebooku, że post na blogu ukaże się w przyszłym tygodniu. Najczęściej nic z tych obietnic nie wychodzi, czasu na pisanie brakuje, a ja nie znoszę półśrodków. Dlatego każdy wpis musi być przemyślany, okraszony zdjęciami, starannie wynajduję nazwy kosmetyków, chcę mieć pewność, że to co napiszę, będzie przydatne dla wielu z Was. Ostatnio ogromnie zaskoczyła mnie fala komentarzy pod wpisem o ulubionych podkładach (a przecież to zaledwie część tego, co używam). Nic z tym moim pisaniem nie robię i tu trzeba oddać sprawiedliwość – piszę dwa, trzy razy do roku. Nie uważam się za blogerkę, ale od czasu do czasu mam chyba coś ważnego do przekazania.

Złota piątka pudrów sypkich

pracownia 4

 

Po serii ulubionych podkładów długotrwałych i korektorów (to pierwsze zestawienie także doczeka się kontynuacji), przyszedł czas na serię najlepszych pudrów sypkich służących do utrwalenia makijażu i wygładzenia cery. Na palcach jednej ręki mogę policzyć używane w mojej pracy pudry prasowane. Zdecydowanie częściej polegam na pudrach sypkich. Mają dużą pojemność, wiele zastosowań i poręczne opakowania. Rekordzista zawiera aż 66 gramów pudru, tak więc starcza na bardzo długo. Przy wyborze kieruję się przede wszystkim uniwersalnością tego kosmetyku, dlatego najczęściej na toaletce goszczą pudry transparentne ewentualnie pół-transparentne gdyż ich kolor dopasowuje się do skóry i nie zmienia tonu podkładu. To stanowczo ułatwia pracę z pudrem i przydaje się na wszelkich wyjazdach.

Złota ósemka podkładów długotrwałych (i podkłady do których nie wrócę)

Podkłady długotrwałe 2

Podkłady długotrwałe

Podkład to bardzo istotna część mojego kufra. Muszę przyznać, że przetestowałam ich naprawdę wiele. Myślę, że nie istnieje „Święty Graal” gdyż każdy spełnia inne zadanie, ma różne właściwości, czasem zadowala lekkie krycie, a czasem cera prosi o większy retusz. Najczęściej jest tak, że nie wracam do tego samego kosmetyku po skończonym opakowaniu testując kolejne nowości, ale inaczej sprawa ma się z podkładami do twarzy. Dobrze jest mieć sprawdzony i niezawodny zestaw.

Zanim zakupię podkład czytam jego skład, zapoznaję się z jego właściwościami sprawdzając czy jest np kryjący, rozświetlający czy jedynie lekko ujednolica cerę.